Wirus ptasiej grypy, którego obecność stwierdzono w Rumunii, to niebezpieczny dla ludzi H5N1 - potwierdziło w sobotę brytyjskie Ministerstwo Rolnictwa.
Do walki z ewentualną epidemią ptasiej grypy przygotowuje się francuska armia. W jednej z pilnie strzeżonych tajnych baz wojskowych zgromadzono już 50 mln pigułek "Tamiflu" - jedynego leku, który osłabia objawy choroby.
Wirus dotarł już do Rumunii. U nas ma zostać ogłoszony zakaz handlu żywym drobiem na targowiskach. W aptekach zabrakło szczepionek.
Nikt już nie zadaje pytanie czy wirus ptasiej grypy wybuchnie w Europie. Teraz wszyscy zastanawiają się kiedy to nastąpi. Zdaniem naszych władz jeżeli do końca listopada nic się nie wydarzy to znaczy, że z ptasią grypą mamy spokój przynajmniej do ...
W Niemczech i Holandii ze względu na niebezpieczeństwo ptasiej grypy, drób nie może opuszczać kurników. Hodowców obowiązują także specjalne ubrania ochronne i dezynfekcja.
W Azji szaleje ptasia grypa, a w Brazylii pryszczyca. Przypadki chorych zwierząt wykryto niedaleko granicy z Paragwajem. Natychmiast wprowadzono kwarantannę w promieniu 25 kilometrów od ogniska epidemii. Ponad pół tysiąca zwierząt pójdzie na rzeź.
Potwierdzono obecność wirusa na jednej z farm w delcie Dunaju. Na razie wiadomo, że jest to wirus typu H5. Dalsze testy mają wyjaśnić, czy chodzi o jego najgroźniejszą odmianę - H5N1 która może również atakować ludzi.
Kilkadziesiąt padłych gęsi znaleziono w środę w pobliżu jednej z ferm hodowlanych w Trześciance w gminie Narew (Podlaskie) - poinformowała PAP policja i służby weterynaryjne.
Dzisiaj w południe mają być znane wyniki badań ptasich próbek z Parku Narodowego Ujście Warty w Lubuskiem. Tam zlatują migrujące ptaki, stąd potencjalne zagrożenie ptasią grypą jest tam największe.
Pojawienie się wirusa ptasiej grypy w Rumunii i Turcji wywołało lawinową reakcję w krajach europejskich: kolejno zakazują importu drobiu i przetworów.