A_TSW_2026_950

Rybacy nie zgadzają się na limity

26 stycznia 2005

Wrze na wybrzeżu. Co drugi rybak nie zgadza się z przyznanym limitem połowowym na ten rok. W porcie kołobrzeskim aż 60 % armatorów złożyło odwołania. Twierdzą, że zbyt niskie kwoty połowowe doprowadzą ich do bankructwa. Ministerstwo robi im nadzieje, że limity uda się nieco zwiększyć w drugiej połowie roku.

Przy podziale kwot połowowych kutry i łodzie podzielono na cztery grupy - w zależności od długości i m.in. ilość odłowionych ryb w ostatnich trzech latach. Indywidualnego limitu nie dostały tylko łodzie do 10 metrów. Mają łowić ze wspólnej puli, aż do jej wyczerpania. W Kołobrzegu odwołania złożyło 60 procent armatorów. Zdaniem rybaków, podobnie będzie również w innych portach. Ministerstwo twierdzi, że ma rezerwę na - jak podkreśla - zasadne odwołania.

Rybacy nie wierzą w zapewnienia ministerstwa, że we wrześniu limity mogą się zwiększyć o kolejne 700-800 ton, bo nie wykorzystają ich rybacy, którzy w połowie roku zezłomują kutry. Zdaniem organizacji rybackich, ministerstwo wspólnie z nimi powinno jeszcze raz podzielić kwoty połowowe pomiędzy poszczególne kutry. Powinno też domagać się od Komisji Europejskiej zwiększeniu kwot połowowych dla Polaków.

 


POWIĄZANE

Narasta bunt na wsi. Minister Krajewski ma coraz większy problem z rolnikami – i...

Już od marca ma ruszyć sztandarowy projekt resortu rolnictwa "aktywny rolnik". N...

Jeśli ktoś myśli, że umowa z Mercosur była największym zagrożeniem dla polskiego...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę