Początek kwietnia przyniósł dawno niewidziany wzrost cen benzyny na stacjach. Na szczęście dla kierowców taki kierunek zmian może być tylko chwilowy, bo rozpętana przez Donalda Trumpa globalna wojna handlowa przekłada się na mocną przecenę na rynku naftowym- czytamy w cotygodniowym wydaniu komentarzu do zdarzeń na rynku paliw wydawanego przez e-petrol.pl.
Nowe cła nałożone przez Stany Zjednoczone niemal na wszystkich partnerów handlowych przełożyły się na skokowy spadek notowań ropy naftowej i umocniły złotówkę w relacji do dolara. Dzięki temu pierwsze od stycznia podwyżki cen benzyny na stacjach mogą mieć jedynie incydentalny charakter.
Hurtowe ceny przestały rosnąć
Zmiany na giełdach naftowych dają realną szansę na odwrócenie utrzymującej się od połowy marca na hurtowym rynku paliw w Polsce tendencji wzrostowej. Przed weekendem w rafineriach zobaczyliśmy już solidną przecenę, a prognozy e-petrol.pl na najbliższe dni wskazują na dalsze obniżki. Aktualnie metr sześcienny 95-oktanowej benzyny jest wyceniany na 4684,80 zł i jest o 16,40 zł tańszy niż w ubiegły piątek. Olej napędowy na przestrzeni tygodnia potaniał o 39,20 i kosztuje aktualnie 4731,00 zł/metr sześcienny.
Tankujący benzynę płacą więcej
W mijającym tygodniu zmienność detalicznych cen paliw nie była duża, ale pierwszy raz od stycznia tego roku zanotowaliśmy wzrost notowań benzyn i 95-oktanowa odmiana tego paliwa podrożała o 4 grosze do poziomu 5,98 zł/l. Na poziomie z końca marca utrzymała się średnia cena oleju napędowego, który tak jak przed tygodniem kosztuje 6,08 zł/l. Czwarty tydzień z rzędu tanieje za to autogaz, który po dwugroszowej obniżce kosztuje 3,11 zł/l. To najniższa cena tego paliwa od listopada zeszłego roku.
Na stacjach w nadchodzącym tygodniu możemy mieć do czynienia z cenową stabilizacją, z szansą na dalsze spadki kosztów tankowania autogazu. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 5,96-6,07 zł/l dla 95-oktanowej benzyny, dla diesla 6,04-6,15 zł/l i 3,06-3,12 zł/l dla autogazu.
„Wyzwolenie” czyli cła dla wszystkich
W tym tygodniu zdarzeniem bez precedensu jest decyzja administracji w Białym Domu o nałożeniu ceł na większość produktów importowanych do USA – co ma w zamyśle pomóc chronić wewnętrzną produkcję, zbliżyć amerykańską gospodarkę do samowystarczalności i dać finansowy zastrzyk budżetowi. W praktyce na horyzoncie majaczy już widmo globalnej wojny handlowej, która może spowodować wzrost inflacji, spowolnić wzrost gospodarczy i radykalnie obniżyć popyt na ropę i paliwa. Reakcja na „Dzień Wyzwolenia” była gwałtowna – przecena w czwartkowej sesji dla ropy Brent wynosiła blisko 5 USD, a dalszy ciąg analogicznych zmian może następować w miarę wprowadzania odwetowych działań ze strony innych gospodarek.
Wczoraj także kraje OPEC+ podjęły decyzję o dalszym łagodzeniu ograniczeń w produkcji ropy - od maja zwiększą one swoje dostawy o 411 tys. baryłek dziennie. Arabia Saudyjska, Rosja, Irak, ZEA, Kuwejt, Kazachstan, Algieria i Oman dotychczas wstrzymywały część wydobycia – gdy zapadła decyzja o połączeniu trzech miesięcznych zwiększeń produkcji uznano to za poważne zaskoczenie, gdyż według wszelkich prognoz wzrost podaży surowca miał być mniejszy. Organizacja zaznaczyła, że taka decyzja umożliwi producentom, takim jak Kazachstan, Rosja i Irak, przyspieszenie realizacji rekompensat za wcześniejsze ograniczenia produkcji.
Oprac. dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak, e-petrol.pl
Kalendarium najważniejszych wydarzeń na 7 – 13 kwietnia 2025:
Poniedziałek
Czwartek
Piątek
oprac, e-red, ppr.pl