Mimo kampanii promujących picie mleka jego spożycie nie tylko nie rośnie, ale nawet spada. Branża mleczarska zastanawia się, czy nie zacząć dofinansowywać akcji "Mleko w szkole"
Mleko jak żaden inny produkt na rynku może liczyć na dodatkowe wsparcie finansowe promującego jego spożywanie. Najpierw do picia mleka przekonywali znani aktorzy, sportowcy i piosenkarki w akcji "Pij mleko będziesz wielki". Chwilę potem dołączyła do nich akcja Funduszu Promocji Mleczarstwa, która przekonywała, że "Nabiał wzmocni twoje kości i poczucie godności". Wszystko na nic. Mimo braku efektów branża mleczarska zamierza dalej prowadzić kampanię reklamową w mediach oraz na ulicach dużych miast. Zdaniem jej przedstawicieli jest za wcześnie, aby mówić o je pierwszych pozytywnych skutkach.
Także zdaniem Agencji Rynku Rolnego, która w imieniu branży mleczarskiej administruje Funduszem Promocji Mleczarstwa - dalsze kontynuowanie akcji reklamowej jest potrzebne. Ale boom eksportowy nie będzie trwał wiecznie. Po za tym branża mleczarska podkreśla, że najważniejszy jest dla niej rynek krajowy i to tu trzeba szukać możliwości zwiększenia sprzedaży. Kolejnym pomysłem na zwiększenie spożycia artykułów mleczarskich jest akcji "Mleko w szkole". Dzięki niej każde dziecko może otrzymać codziennie szklankę mleka po obniżonej cenie. Fundusz Promocji Mleczarstwa chce wesprzeć tą akcję tak, aby szklanka mleka był jeszcze tańsza.
Szacuje się, że do tej pory w ramach akcji "Mleko w szkole" dzieci wypiły 200 milionów szklanek mleka.