europejskie forum rolników 2025

Łódź/ Wyróżniono gminy przodujące w Łódzkiem w biogospodarce

22 listopada 2017
Łódź/ Wyróżniono gminy przodujące w Łódzkiem w biogospodarce

Wiejska gmina Rząśnia oraz miejsko-wiejski Rzgów to dwaj zwycięzcy konkursu "Najlepsza biogmina woj. łódzkiego", którego wyniki ogłoszono w trakcie V Międzynarodowego Kongresu Biogospodarki w Łodzi. W wydarzeniu wzięło udział kilkuset ekspertów, samorządowców, przedstawicieli branży rolnej.

We wtorek, w drugim dniu V Międzynarodowego Kongresu Biogospodarki, wiodącym tematem była biogospodarka w regionach z uwzględnieniem instrumentów finansowych umożliwiających jej prowadzenie. Poświęcono mu także konferencję prasową, na której m.in. przedstawiono zwycięzców konkursu na najlepszą biogminę w woj. łódzkim.

"Tytuł biogminy dla Rzgowa to efekt zrównoważonego rozwoju i harmonijnych działań – tych +twardych+, jak dbanie o oczyszczalnię ścieków czy rozbudowę kanalizacji - oraz +miękkich+, jak edukacja dzieci dotycząca segregowania śmieci. Zdrowy tryb życia wspieramy budując drogi rowerowe, siłownie na powietrzu i promując nasz produkt regionalny – sery kozie" - podkreślił burmistrz zwycięskiej w kategorii gmin miejsko-wiejskich gminy Rzgów Mateusz Kamiński.

Jak dodał, mieszkańcy jego gminy na rzecz lokalnej biogospodarki działają już od lat; ostatnio Rzgów przystąpił do międzynarodowego stowarzyszenia Cittaslow, wspierającego zrównoważony rozwój małych miasteczek.

Laureat w kategorii gmin wiejskich – Rząśnia – to miejsce, gdzie realizowano wiele projektów "bio" dotyczących zarówno różnych form pozyskiwania energii, jak i ochrony naturalnych zasobów.

"Pierwsze były +Słoneczne dachy gminy Rząśnia+; z programu skorzystało 85 proc. naszej społeczności. Zaproponowaliśmy wówczas kolektory słoneczne, czyli ciepłą wodę za 500 zł – resztę pozyskaliśmy w ramach dofinansowań unijnych, a kwoty w ramach wkładu własnego za mieszkańców wyłożyła gmina" – zaznaczył wójt gminy Rząśnia Tomasz Stolarczyk.

W opinii wójta program ograniczył zanieczyszczenie atmosfery, bo w gminach wiejskich częstym problemem w miesiącach wiosennych i letnich pozostaje ogrzewanie wody przy użyciu opału złej jakości. Inny, skierowany do wszystkich mieszkańców, projekt dotyczył fotowoltaiki.

"Założyliśmy, że w ciągu czterech lat skorzysta z niego 100 proc. mieszkańców. Gmina dofinansowuje ok. 20 tys. zł, mieszkaniec wpłaca 5 tys. zł i ma instalację o mocy 4 kW, co daje ogromne oszczędności, bo pozwala na dostarczanie prądu na cały rok" - wyjaśnił.

Według obliczeń urzędu już po pierwszym okresie rozliczeniowym mieszkańcy gminy, którzy płacili do tej pory za prąd ok. 1,2-1,5 tys. zł za pół roku, obecnie otrzymują rachunki na poziomie 80-120 zł.

"Mieszkańcy to widzą i bardzo chętnie przystępują do wszystkich proekologicznych inwestycji. W naszej gminie każdy może skorzystać z dopłaty przy wymianie źródeł ciepła. Na wymianę pieców na niskoemisyjne w 240 gospodarstwach przeznaczyliśmy ok. 3 mln zł. Z fotowoltaiki, na którą wydaliśmy ok. 10 mln zł, skorzystało 550 z 1,3 tys. gospodarstw w gminie" - dodał wójt.

W opinii Stolarczyka prowadzona przez gminę polityka pokazuje, że ekologia to nie tylko moda, ale również wymierne efekty ekonomiczne w postaci oszczędności w każdym gospodarstwie domowym - takie argumenty przekonują nawet sceptyków.

Biogospodarka jest również domeną rodzinnej firmy Drob-Boks z Łódzkiego, zajmującej się ubojem drobiu i utylizacją.

"To zakład o cyklu zamkniętym; nie powstają w nim odpady poubojowe, ponieważ wszystkie przerabiamy w stojącym obok zakładzie utylizacyjnym, z którego uzyskiwane ciepło w postaci gorącej wody ogrzewa pomieszczenia ubojni i służy do utrzymania higieny w całym zakładzie" – podkreślił prezes zakładu Jacek Bogusławski.

Drob-Boks od roku korzysta też z pilotażowej linii fotowoltaicznej o mocy 40 kW, ale to dopiero początek, bo w planach jest budowa fermy produkcji broilera i o wiele większej instalacji fotowoltaicznej na jej dachu. Zakład ma własną oczyszczalnię ścieków, którą także rozbuduje. Pozyskane z niej odpady zostaną wykorzystane do produkcji biogazu o wydajności 3 tys. m sześć. na dobę.

"Biogaz wykorzystamy we własnej kotłowni, czyli cykl się zamknie. Obecnie mamy już kotłownię gazową, bo nie chcemy zanieczyszczać środowiska spalanym węglem - choć nie jest to najtańsze rozwiązanie. Natomiast osady z biogazowni wykorzystamy jako polepszacz gleby, który przekażemy rolnikom" - dodał Bogusławski.

Jego zdaniem, biogospodarka w tego typu zakładzie może dawać ogromne oszczędności, np. codzienny koszt wymycia ciepłą wodą pomieszczeń o powierzchni 8 tys. mkw. jest wysoki, a Drob Boks pozyskuje energię potrzebną do jej ogrzania z utylizacji.

"Chcemy, by kongres pokazał mieszkańcom, że można żyć w ekologicznych gminach i tak organizować lokalne społeczności, by działał tam system gospodarki obiegu zamkniętego; by można było oddychać czystym powietrzem i nie ponosić z tego tytułu kosztów. W obecnej perspektywie finansowej UE biogospodarka jest bardzo wspierana – są pieniądze na gospodarkę niskoemisyjną, ochronę powietrza, odnawialne źródła energii oraz na badania naukowe w tym zakresie" – dodał sekretarz woj. łódzkiego Jakub Mielczarek.

 

Agnieszka Grzelak-Michałowska, Marek Michałowski (PAP) / zdj. ilustrac.


POWIĄZANE

Początek kwietnia przyniósł dawno niewidziany wzrost cen benzyny na stacjach. Na...

Uszczelnić granice i zapewnić realną pomoc rolnikom w obliczu zagrożenia pryszcz...

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę