Green_Gas_2026_900

Złudzenie solidarności. Prawo europejskie stanowione w interesie najsilniejszych

20 listopada 2025
Złudzenie solidarności. Prawo europejskie stanowione w interesie najsilniejszych

 Nowy raport WEI

Unia Europejska stoi przed fundamentalnym wyzwaniem: zbyt dużą ilością nowego prawa, które zamiast służyć solidarności i wspólnemu rozwojowi coraz częściej staje się narzędziem w rękach najsilniejszych graczy. Cezary Bachański w najnowszym raporcie Warsaw Enterprise Institute „Prawo dla najsilniejszych. Założenia a praktyka legislacyjna Unii Europejskiej” szczegółowo opisuje, jak projekt, który miał być ponadnarodowym mechanizmem współpracy, zaczął wzmacniać przewagę najsilniejszych. Autor raportu ostrzega: bez zmian grozi nam dalsza centralizacja, która podzieli Europę gospodarczo i politycznie.

Idea integracji europejskiej, początkowo przynosiła spektakularne sukcesy: pokój, swobodny przepływ towarów, usług, kapitału i osób, tworząc największy na świecie jednolity rynek. Pierwotna wizja integracji została więc w dużej mierze spełniona: Unia zahamowała rozprzestrzenianie się komunizmu i stworzyła fundamenty dla dobrobytu.

Jednak wraz ze wzrostem znaczenia Brukseli po Traktacie Lizbońskim z 2009 roku, centralizacja władzy wywołała eksplozję lobbyingu. Transparentny rejestr lobbystów liczy dziś ponad 15 tysięcy organizacji i 49 tysięcy osób, a to tylko oficjalne dane. Do tego dochodzą dziesiątki tysięcy spotkań, w których ustalane są kierunki unijnej polityki klimatycznej, energetycznej czy gospodarczej. Im więcej władzy ma Bruksela, tym większe są naciski, a unijne instytucje stały się poligonem starcia gigantów gospodarczych i politycznych.

Raport ilustruje to na dziewięciu konkretnych przykładach, gdzie unijne prawo jawnie wzmacnia pozycję określonych państw i branż, kosztem innych. Niemcy zyskały na nowych normach jakości pelletu i na regulacjach promujących pompy ciepła, gdzie dominują ich producenci. Francja wypromowała Nutri-Score, które marginalizuje oliwę i sery z południa Europy, ale sprzyja francuskim markom. Holandia i Niemcy zapewniły sobie ogromny rynek dzięki obowiązkowi budowy stacji ładowania co 60 kilometrów. W teorii to wszystko ma służyć konsumentom i planecie. W praktyce jednak służy interesom grup, które mają największą siłę przebicia w Brukseli.

Te przykłady nie są anegdotami – to systemowy mechanizm, w którym lobbing „w białych rękawiczkach” miesza się z korupcją. Dlatego potrzebna jest zmiana. Każda nowa regulacja powinna przechodzić test interesu publicznego: czy naprawdę służy wszystkim Europejczykom, czy tylko wybranym państwom i branżom? Bez takiej weryfikacji prawo unijne pozostanie narzędziem protekcjonizmu, które podnosi koszty życia obywateli, niszczy równowagę między krajami członkowskimi i cementuje przewagę najsilniejszych.

Raport proponuje konkretne rekomendacje:
1. Wzmocnienie polskiego przedstawicielstwa w Brukseli.
2. Przejście od defensywy do ofensywy legislacyjnej poprzez współpracę państwa, NGO i biznesu.
3. Wprowadzenie publicznego audytu konkurencyjności z benchmarkami do USA i Chin dla regulacji powyżej 1 miliarda euro.
4. Limit regulacyjny „one in, one out” wdrożony w programie KE na 2026 rok z corocznym raportem PE.
5. Tama regulacyjna przed erozją kompetencji narodowych. Obowiązkowa ocena subsydiarności z progiem blokady przy sprzeciwie 15 państw i corocznym raportem PE.

Przeczytaj cały raport TUTAJ

 

oprac, e-red, ppr.pl


POWIĄZANE

Opony przemysłowe mają bezpośredni wpływ na sposób pracy maszyn roboczych, ich s...

Green Gas Poland 2026! Zarejestruj już dziś!

Sadzonki truskawek Frigo zmieniły sposób planowania uprawy. Dają elastyczność, p...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę