Donald Tramp, prezydent USA, ogłosił nowe cła, które mają na celu ochronę amerykańskiego przemysłu i zwiększenie dochodów budżetowych. Wprowadzone taryfy celne obejmują ponad 70 krajów, w tym Unię Europejską, Chiny, Japonię i Indie. Minimalna stawka celna wynosi 10%, a dla niektórych państw, takich jak Wietnam czy Chiny, sięga nawet 46%.
Trump określił tę politykę jako „deklarację niepodległości gospodarczej” i podkreślił, że cła są odpowiedzią na bariery handlowe stosowane wobec USA przez inne kraje. Administracja Białego Domu szacuje, że nowe taryfy przyniosą budżetowi USA około 6 miliardów dolarów.
Decyzja ta wywołała mieszane reakcje na arenie międzynarodowej. Unia Europejska oraz inne kraje zapowiedziały, że będą analizować skutki nowych ceł i rozważać odpowiednie kroki. Eksperci ostrzegają, że polityka celna może wpłynąć na wzrost cen produktów na rynku amerykańskim oraz na globalne relacje handlowe.
Minimalna stawka celna wynosi 10%, a dla niektórych państw jest znacznie wyższa. Oto kilka przykładów:
Unia Europejska: 20%
Chiny: 34%
Wietnam: 46%
Japonia: 24%
Indie: 26%.
Najwyższą stawkę celną, wynoszącą 46%, zapłaci Wietnam.
Cła mają na celu wyrównanie barier handlowych stosowanych wobec USA przez inne kraje.
Nowe cła Donalda Trumpa obejmują szeroką gamę produktów importowanych do USA. Wśród nich znajdują się:
Produkty spożywcze: Drób, wołowina, owoce morza, orzechy, jaja, nabiał, cukier i warzywa.
Tworzywa sztuczne i produkty drewniane: W tym meble.
Urządzenia gospodarstwa domowego: Na przykład lodówki i pralki.
Tekstylia i wyroby skórzane: Cła na te towary wynoszą od 20% do 46%, w zależności od kraju pochodzenia.
Stal i aluminium: Produkty te są objęte stawką 25%.
Cła mają na celu ochronę amerykańskiego przemysłu i zmniejszenie deficytu, poinformował amerykański prezydent.
oprac, e-red, ppr.pl