2 kwietnia 2025 prezydent USA Donald Trump ogłosił nową ustawę o wzajemnych taryfach celnych, nakładającą dodatkową 20% opłatę na towary z UE, która ma wejść w życie już 9 kwietnia. UE i USA łączą długotrwałe, wzajemnie korzystne stosunki handlowe w dziedzinie rolnictwa, zbudowane na uzupełniających się mocnych stronach. Wprowadzenie dodatkowych ceł grozi zakłóceniem globalnych łańcuchów dostaw, wzrostem cen i ograniczeniem dostępu do rynku dla rolników i spółdzielni rolniczych po obu stronach Atlantyku, co będzie miało znaczące konsekwencje gospodarcze dla sektora rolnego.
Wprowadzone przez administrację prezydenta Donalda Trumpa cła na produkty europejskie mogą mieć istotny wpływ na polski sektor mleczarski. Chociaż Polska nie jest bezpośrednio wymieniana w kontekście tych taryf, to jako część Unii Europejskiej może odczuć ich skutki w kilku kluczowych obszarach – mówi Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka i wiceprzewodnicząca COGECA.
Maliszewska wskazuje na najważniejsze:
„W związku z powyższym, polski sektor mleczarski powinien monitorować rozwój sytuacji i być gotowym na ewentualne zmiany w polityce handlowej, które mogą wpłynąć na eksport produktów mlecznych” – dodaje Agnieszka Maliszewska.
Administracja Trumpa wdraża politykę ceł ochronnych w ramach szerszej strategii "America First". Oprócz ceł na produkty z UE, USA nałożyły 25-procentowe taryfy na import stali i aluminium, obejmujące także dostawy z Unii Europejskiej, co przypomina sytuację z 2018 roku. W ramach nowej polityki import z UE podlega dodatkowej taryfie w wysokości 20% - na podstawie arbitralnych obliczeń, że UE nakłada 39%. Taryfa ta ma wejść w życie 9 kwietnia 2025 r. Oprócz taryfy specyficznej dla UE, od 5 kwietnia 2025 r. ma obowiązywać uniwersalna 10% taryfa na prawie wszystkie importowane towary. Prezydent Trump określił te środki jako „deklarację niezależności gospodarczej”, zapewniając, że mają one na celu przeciwdziałanie długotrwałej nierównowadze handlowej i wzmocnienie krajowego przemysłu.
Unia Europejska w odpowiedzi rozważa retorsje na amerykańskie produkty rolno-spożywcze, co może jeszcze bardziej zaostrzyć konflikt. Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, Stany Zjednoczone są drugim największym rynkiem eksportowym dla unijnych produktów rolno-spożywczych.
Według danych Ministerstwa Finansów Według dostępnych danych, w 2024 roku polski eksport do Stanów Zjednoczonych wyniósł 50,1 mld PLN, tj. 12,6 mld USD. Dla porównania, eksport do Ukrainy osiągnął wartość ponad 56 miliardów złotych, tj. 14,2 mld USD, przewyższając tym samym wartość eksportu do USA. Natomiast według danych opublikowanych przez United Nations COMTRADE, wartość eksportu z Polski do Stanów Zjednoczonych w 2024 roku wyniosła 14,08 miliarda USD.
Dotknięte zmianami będą konkretne dotknięte sektory: wino i alkohole wysokoprocentowe (Francja, Włochy, Hiszpania),sery i produkty mleczarskie (Polska, Francja, Holandia, Niemcy), oliwki i oliwa z oliwek (Hiszpania, Grecja, Włochy) oraz wieprzowina i przetworzone mięso (Dania, Niemcy, Hiszpania).
Decyzje administracji Trumpa spotkały się z ostrą reakcją europejskich organizacji rolniczych.
„To posunięcie jest nieuzasadnione” - powiedział Alexander Anton, sekretarz generalny EDA.
Eksport produktów mleczarskich z UE w szczególności sery - stanowi mniej niż 2% całkowitej konsumpcji krajowej w USA. Sery te służą bardzo wyjątkowy segment rynku w USA, oferując wybór i doskonałość amerykańskim konsumentom, a zatem nie konkurują bezpośrednio z amerykańskimi produktami mleczarskimi.
Nowo ogłoszone cła są częścią eskalacji działań handlowych Białego Domu, podobno w odpowiedzi na postrzeganą nierównowagę handlową i chęć wdrożenia „wzajemnych taryf”, które odpowiadałyby tym nałożone przez inne kraje na produkty amerykańskie.
Stany Zjednoczone i UE mają nie tylko największą dwustronną relację handlową i inwestycyjną oraz najbardziej zintegrowaną relację gospodarczą na świecie, ale ogólny bilans handlowy (towary i usługi) między USA a UE jest w zasadzie w równowadze - jest to idealna podstawa dla dobrze prosperujących stosunków handlowych.
Spór handlowy między USA i UE jest zatem wyraźnie w kategorii przegrana - przegrana.
EDA ostrzega, że decyzja USA może nie tylko zaszkodzić eksporterom z UE, ale także ograniczyć dostęp amerykańskich konsumentów do wysokiej jakości produktów mlecznych, które cenią i którym ufają.
Sery, śmietany i produkty specjalne doceniane przez amerykańskich nabywców, cła mogą znacznie ograniczyć wybór i podnieść ceny w Ameryce.
Aleksander Anton z EDA podkreślił ponadto, że czas nie mógł być gorszy: „Nasz sektor jest już pod ogromną presją ze strony chińskiego dochodzenia antysubsydyjnego i trwających wyzwań na rynku globalnym. Teraz amerykańskie cła mogą spotęgować ten kryzys. To cios dla gospodarek rolnych w całej Europie - i dla ducha sprawiedliwego i opartego na zasadach handlu”.
Zapowiedziana przez Donalda Trumpa polityka celna będzie miała wpływ na polską gospodarkę, choć będzie on umiarkowany. Chociaż Stany Zjednoczone są dopiero 8. partnerem eksportowym Polski, to jednak USA są drugim po Niemczech odbiorcą polskiej wartości dodanej – aż 57 % z 23 mld USD polskiej wartości dodanej konsumowanej w USA trafia tam pośrednio przez inne państwa. 2,6 % PKB Polski jest wytwarzane dzięki popytowi USA na polską wartość dodaną.
Jednakże należy zdecydowanie podkreślić, że cła nakładane na UE przez USA negatywnie wpłyną na kondycję polskiej gospodarki.
Na decyzję Trumpa zareagowała natychmiast Copa i Cogeca
Również Copa i Cogeca wyrażają głębokie zaniepokojenie wczorajszym oświadczeniem prezydenta USA Donalda Trumpa, które doprowadzi do eskalacji napięć handlowych między dwoma kluczowymi partnerami handlowymi, co grozi osłabieniem sektora, który opiera się na stabilności oraz otwartych i przewidywalnych rynkach.
Przewodniczący Copa, Massimiliano Giansanti, w swojej pierwszej reakcji podkreślił, że "europejscy rolnicy i spółdzielnie rolnicze już stoją w obliczu rosnących wyzwań, od rosnących kosztów produkcji po presję związaną z klimatem. Te nowe cła zwiększą niepewność i obciążenie finansowe naszego sektora, wpływając zarówno na producentów, jak i konsumentów. Zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego musi być kompasem Europy w tych trudnych czasach, ponieważ od tego zaczyna się nasze wspólne bezpieczeństwo narodowe. Wzywamy decydentów politycznych po obu stronach do poszukiwania dialogu i unikania konfliktu handlowego na pełną skalę”.
Kontynuując rozważania na temat wczorajszego ogłoszenia, przewodniczący Cogeca Lennart Nilsson dodał: "Odwetowe środki handlowe nie przyniosą korzyści rolnikom ani w UE, ani w USA. Zamiast tego ograniczą nasze możliwości, podniosą ceny i osłabią odporność przedsiębiorstw rolnych. Wzywamy obie administracje do priorytetowego potraktowania negocjacji i zbadania wszystkich dróg dyplomatycznych przed zastosowaniem środków, które mogą mieć długotrwałe konsekwencje”.
Copa i Cogeca zdecydowanie wzywają decydentów politycznych UE i USA do pełnego wyczerpania wysiłków dyplomatycznych w nadchodzących dniach. Obie strony muszą konstruktywnie pracować nad rozwiązaniem skarg bez narażania istniejących korzyści handlowych, zapewniając rolnikom i spółdzielniom rolniczym możliwość dalszego przyczyniania się do bezpieczeństwa żywnościowego i odporności gospodarczej po obu stronach Atlantyku.
Komisja Europejska wyraziła zdecydowaną dezaprobatę dla proponowanych przez prezydenta Trumpa „wzajemnych” ceł, określając je jako nieuzasadnione i stanowiące krok w złym kierunku. W odpowiedzi na potencjalne amerykańskie bariery handlowe, Komisja zobowiązała się do zdecydowanej i natychmiastowej reakcji na wszelkie nieuzasadnione przeszkody dla wolnego i uczciwego handlu. Komisja utrzymuje, że taryfy celne UE są już niskie i nie widzi uzasadnienia dla zwiększania taryf przez USA, podkreślając znaczenie stabilności i przewidywalności prawnej w handlu międzynarodowym.
W świetle polityki USA, UE wzmocniła swój arsenał ochrony handlu, w tym zmieniła swoje rozporządzenie w sprawie egzekwowania prawa, aby lepiej chronić swoje interesy handlowe. UE jest przygotowana do nałożenia ceł wyrównawczych na znaczące towary eksportowane z USA, takie jak dżinsy Levi's, motocykle Harley Davidson i produkty rolne, jeśli negocjacje nie przyniosą rozwiązania sporów. Komisarz Šefčovič uda się w tym tygodniu do Waszyngtonu, aby zapobiec zbliżającej się wojnie handlowej - gotowy do ustępstw w zakresie ceł na import samochodów, import soi i LNG.
Wprowadzenie dodatkowych ceł przez administrację Trumpa stawia pod znakiem zapytania przyszłość handlu rolno-spożywczego między UE a USA. Polska, jako część UE, może odczuć skutki tych decyzji, zwłaszcza w sektorze mleczarskim. Kluczowe będzie monitorowanie sytuacji oraz dostosowywanie strategii eksportowych do zmieniających się warunków rynkowych.
oprac, e-red, ppr.pl na podst źródło: PIM