Podsumowanie postępów w branży spożywczej, handlowej i HoReCa
Z roku na rok kumulują się prze łomowe zmiany, których dokonują sieci handlowe, firmy z branży HoReCa czy producenci żywności. Efekt kuli śnieżnej powoduje, że decyzje pojedynczych f irm prowadzą ostatecznie do niezwykłych zmian dla zwierząt w Polsce. Ich skalę i znaczenie łatwo jest przeoczyć. Dlatego ten raport ma według mnie tak ogromną wartość – pozwala raz w roku zrobić krok w tył i dostrzec, jak wiele się zmieniło. W ciągu ostatniego roku udział chowu klatkowego spadł o niemal 5 punktów procentowych. Choć może się wydawać, że to niewielka zmiana, w kontekście skali produkcji oznacza to, że kilka milionów kur niosek uniknęło życia w klatkach. Weszliśmy w rok 2025 – dla wielu firm to, wedle założeń, ostatni rok korzy stania z jaj klatkowych i/lub ich sprzedaży. Pisząc wstęp do tegorocznego raportu, myślę już o raporcie, który opublikujemy za rok i który, mam nadzieję, będzie pełen relacji firm o sukcesach w wycofywaniu jaj klatkowych. Zmiana, niegdyś uznawana za niemożliwą, dzieje się na naszych oczach.
Raport w pigułce Kolejne przełomowe kroki firm na rzecz poprawy dobrostanu kur niosek ✓ Carrefour dołączył do grona sklepów, które całkowicie wycofały świeże jaja klatkowe ze swoich półek. W poprzednich latach spośród naj większych sieci dokonały tego Biedronka, Kaufland, Netto, Makro i Żabka. ✓ Kaufland, Auchan, Lidl i Żabka zrealizowały już deklaracje wycofania jaj klatkowych z produktów gotowych marek własnych. ✓ Sieć polskich sklepów spożywczych Frac od 2025 roku nie sprzedaje jaj klatkowych. ✓ Dino potwierdziło w komunikacie prasowym wycofanie jaj klatkowych z półek do końca 2025 roku i zadeklarowało ich eliminację ze składu produktów marki własnej. ✓ Sieć sklepów Topaz opublikowała oświadczenie, w którym podtrzymuje zobowiązanie wobec konsumentów z 2018 roku o wycofaniu jaj klatko wych do końca 2025 roku. ✓ Majonez Kielecki od października 2024 roku jest produkowany jedynie w oparciu o jaja z alternatywnych systemów chowu. ✓ Producent majonezu i sosów Ocetix od września 2024 roku stosuje wyłącznie surowce jajeczne pochodzące z chowu ściółkowego. ✓ Wszystkie produkty producenta majonezu i sosów Mosso Kewpie z koń cem stycznia 2025 roku stały się wolne od jaj klatkowych. ✓ Fabryka Cukiernicza Kopernik zakończyła proces wycofania jaj klatko wych w 2024 roku. ✓ Wedel ogłosił całkowite odejście od jaj klatkowych od początku 2025 roku. ✓ Od stycznia 2025 roku Wawel nie kupuje już nowych partii surowca jajecznego z chowu klatkowego na potrzeby produkcji. ✓ Lisner zrezygnował z jaj klatkowych we wszystkich swoich produktach w styczniu 2025 roku
Polski rynek jaj Skala produkcji W Polsce na potrzeby produkcji jaj utrzymywanych może być obecnie do 54 126 547 (ok. 54 mln) kur niosek1. Liczba ta odnosi się do maksymalnej obsady zakładów znajdujących się w rejestrze Głównego Inspektoratu Weterynarii, tj. utrzymujących powyżej 350 kur. Liczba ferm utrzymujących kury wynosi powyżej 1000 (w marcu 2025 1035 zakładów)2. miliardów jaj 179 ˃ W 2023 roku odnotowano w Polsce produkcję niemal 11 miliardów jaj konsumpcyjnych (10 967 704 tys. sztuk)3. ˃
Statystyczny Polak konsumuje rocznie 179 jaj
- Średnia nieśność jednej kury nioski wyniosła w 2023 roku 262 jaja na osobę
W 2023 roku odnotowano w Polsce produkcję niemal 11 miliardów jaj konsumpcyjnych (10 967 704 tys. szt.)
- Statystyczny Polak konsumuje rocznie 179 jaj
- Średnia nieśność jednej kury nioski wyniosła w 2023 roku 262 jaj
Polska zajmuje piąte miejsce wśród krajów Unii Europejskiej pod względem liczby wyprodukowanych ton jaj, a trzecie pod względem liczby dostępnych stanowisk dla kur niosek6. Komisja Europejska, publikując dane na ten temat, nie odnosi się do tej różnicy – może ona wynikać z niższej średniej wydajności produkcyjnej, okresowych przerw w obsadzie ferm, różnic w systemach chowu lub czynników ekonomicznych wpływających na realne wykorzystanie dostępnej infrastruktury
Spadający udział chowu klatkowego Udział chowu klatkowego kur niosek w Polsce systematycznie zmniejsza się na rzecz systemów alternatywnych. Zmiany w strukturze chowu widać z roku na rok, a nawet z miesiąca na miesiąc. Obecnie już 33,12% kur utrzymywanych jest w systemach ściółkowym (25,25%), wolnowybiegowym (6,69%) lub ekologicznym (1,18%). Stowarzyszenie Otwarte Klatki rozpoczęło działania na rzecz poprawy dobrostanu kur niosek w 2014 roku. Pierwsze deklaracje polskich sieci handlowych pojawiły się w roku 20168. Między początkiem roku 2014 a marcem 2025, udział chowu klatko wego spadł o ponad 20 punktów procentowych (z 87,39% do 66,88%).
W klasyfikacji chowu istnieją cztery systemy: klatkowy (oznaczany numerem 3), ściółkowy (2), wolnowybiegowy (1) i ekologiczny (0). W chowie klatkowym na jedną kurę przypada maksymalnie 750 cm2. W chowie ściółkowym dopuszcza się maksymalnie 9 kur na 1m2, przy czym ściółka musi stanowić co najmniej ⅓ powierzchni kurnika, obecne są także grzędy. W chowie wolnowybiegowym kury mają dodatkowo dostęp do wybiegu o powierzchni 4m2 na jedną kurę. W chowie ekologicznym maksymalna obsada w kurniku to 6 kur na 1m2, a roz miary wybiegu pozostają takie same
Mniej jaj z chowu klatkowego wśród jaj pakowanych Większość produkowanych w Polsce jaj trafia do zakładów pakowania, gdzie nada wane im są oznaczenia odpowiednie dla danego systemu chowu, kraju pochodzenia i konkretnej fermy*. W 2024 roku w zakładach pakowania odnotowano 7,5 miliarda jaj, a spośród nich aż 38,2% to jaja od kur chowanych w alternatywnych systemach. Poniższe dane obejmują wszystkie zakłady pakowania jaj ujęte w wykazie Głów nego Inspektoratu Weterynarii. Jaja, które nie są oznaczane, trafiają do przetwórstwa, przemysłu, samozaopatrzenia oraz sprzedaży bezpośredniej
* W listopadzie 2023 roku opublikowano Rozporządzenie Delegowane Komisji (UE) 2023/2464, zgodnie z którym od listopada 2024 roku znakowanie jaj powinno odbywać się w miejscu produkcji, tj. na fermie11. Komisja wskazała na ryzyko fałszywego znakowania, niezamierzonego lub zamierzonego, czy problemy z identyfikowalnością jaj, a także rosnące zapotrzebowanie na jaja i w konsekwencji – konieczność zaostrzenia przepisów. Państwa członkowskie mają jednak możliwość wprowadzania odstępstw. Eksport i import Polska produkcja jaj znacząco przekracza krajowe zapotrzebowanie – około 40% jaj trafia na eksport. Zagraniczny handel polskimi jajami jest wart ok. 471 milionów euro i obejmuje ok. 238,5 tys. ton12. Jesteśmy drugim, po Holandii, największym ekspor terem jaj w Unii Europejskiej
Najwięcej jaj z Polski kierowanych jest do krajów Europy, w których największe sieci handlowe w dużej mierze wyeliminowały już jaja klatkowe w skorupkach ze swoich półek. Biorąc pod uwagę dużą skalę eksportu i wciąż wysoki odsetek chowu klat kowego w Polsce, można przypuszczać, że jaja eksportowane to w dużej mierze jaja klatkowe, wykorzystywane za granicą w postaci przetworzonej
Import jaj do Polski w porównaniu z eksportem utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie. W 2024 roku jego wartość wyniosła ok. 93 miliony euro, zaimportowano ok. 30 tys. ton jaj, w tym najwięcej z Ukrainy (7,8 tys. ton), Holandii (5,7 tys. ton), Niemiec (4,1 tys. ton) czy Litwy (3,1 tys. ton)
Grypa ptaków Rozprzestrzenianie się wirusa ptasiej grypy to problem, którego nie da się przypisać do konkretnego systemu produkcji. Choroba dotyka zarówno stada utrzymywane w systemach klatkowych jak i bezklatkowych, oba typy chowu zwierząt odgrywają rolę w jej utrzymywaniu i rozprzestrzenianiu się.
W niedawnym oświadczeniu dla WATT Global Media Emily Metz, prezes American Egg Board, wskazuje: „Choć ponad jedna trzecia kur niosek w USA jest hodowana w systemie bezklatkowym, ponad 50% kur niosek dotkniętych przez HPAI pod koniec ubiegłego roku to ptaki z chowu bez klatkowego. Ważne jest, aby wiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z warunkami produkcji bezklat kowej; grypa ptaków nie rozróżnia typu chowu ani wielkości fermy. Choroba jest przenoszona przez dzikie ptaki.” Okresowo ptasia grypa może mieć wysoki wpływ na podaż, a tym samym ceny jaj w Polsce i na świecie.
Za rozprzestrzenianie wirusa odpowiada migrują ce, dzikie ptactwo wodne, jednak kolejna droga rozprzestrzeniania się patogenu realizowana jest „w głównej mierze przez człowieka, który przenosi wirusa w sposób pośredni: na obuwiu, odzieży, sprzęcie czy na środkach lokomocji (koła pojazdów)”15.
Dlatego kluczowa pozostaje kwestia bioasekuracji, w tym jak kontrola dostępu do fermy, dezynfekcja sprzętu, stosowanie odzieży ochronnej i wiele innych. Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności Unii Europejskiej (EFSA) w swoim raporcie z 2022 roku wskazywał, że pierwotne ogniska ptasiej grypy często występowały w gospodarstwach bez dostępu na zewnątrz, również w systemach produkcji drobiu o wysokich standardach bioasekuracji, takich jak fermy reprodukcyjne16. Z kolei w ra porcie za okres wrzesień-grudzień 2024 dla Polski odnotowano 2 ogniska w chowie wolnowybiegowym, podczas gdy wszystkich ognisk było 19
Jarosław Urbański, analityk Zachodniego Ośrodka Badań Społecznych i Ekonomicznych, podsumowuje: Wysoce zjadliwa grypa ptaków (HPAI) stanowi w Polsce poważny problem. Pojawiła się ona w naszym kraju w trzech odsłonach. Najpierw w 2007 roku, następnie w latach 2016-2017, a od roku 2019 epizootia18 ta przeszła w stan permanentny i występuje każdego roku z większym lub mniejszym nasileniem. Kwestia dotyczy zarówno ptaków żyjących dziko, jak i też utrzymywanych na jaja (kur niosek), mięso (kurcząt, indyków, kaczek), stad reprodukcyjnych itd. W omawianym okresie grypa ptaków zaatakowała stada hodowlane liczące łącznie ok. 25 mln osobników. Do tej pory najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w 2021 roku, kiedy epizootia dotknęła w sumie 14,3 mln ptaków hodowlanych w 403 ogniskach. Wówczas też pojawił się problem z utylizacją tak dużej licz by padłego i uśmierconego drobiu, a tworzenie tzw. grzebalisk wywoływało protesty społeczne. Przez cały 2024 rok pojawiło się łącznie 50 ognisk grypy ptaków wśród drobiu, a od stycznia do lutego 2025 roku stwierdzono już 34 ogniska. Ozna cza to, że nadszedł kolejny rok występowania tej epizootii na terenie Polski. Trzeba zaznaczyć, że choć ognisk grypy ptaków z nioskami jest zdecy dowanie mniej niż w przypadku pozostałego drobiu, to choroba dotyka większej liczby osobników. Na przykład w zeszłym roku na 50 ognisk grypa zaatakowała tylko 6 stad niosek, ale skupiały one aż 54% wszystkich zarażonych w 2024 roku ptaków. Podobnie przez pierwsze dwa miesiące bieżącego roku – na 34 ogniska tylko 4 z nich dotyczą niosek, ale obejmują aż 55% dotkniętych chorobą ptaków w Polsce. W związku z koncentracją chowu niosek bywa, że atakowane przez grypę ptaków są stada liczące nawet ponad milion osobników. Z tytułu odszkodowań, likwidacji i zapobiegania HPAI wydano w Polsce z budżetu państwa od 2006 roku w sumie ok. 1,5 mld zł. Koszty ekonomiczne są jednak większe i trudne do oszacowania, np. związane z utratą części rynku eksportowego czy wahaniami cen produktów pochodzenia drobiowego. 18 Epizootia – masowe wystąpienie choroby zakaźnej zwierząt na określonym terenie i w określonym czasie
oprac, e-red, na podst :raport otwarte klatki
21273935
1