europejskie forum rolników 2025

Chałwa, sery i gęsi podbijają świat

30 października 2006

Chociaż Arabowie świetnie znają się na słodyczach, coraz częściej kupują łakocie z Polski. Niektórym polskim zakładom przemysłu cukierniczego udaje się sprzedawać do krajów arabskich i Turcji nie tylko cukierki czy czekoladę, ale nawet chałwę. Chałwa z Lechistanu uchodzi tam za produkt szczególnie wysokiej jakości

Polskie wyroby cukiernicze mają zresztą coraz lepszą markę na całym świecie. W ubiegłym roku wartość ich eksportu wyniosła ok. 2,5 mld zł. Sprzedawane są głównie na bardzo wymagającym rynku UE. Od dawna cieszą się także wielkim uznaniem w Rosji, na Ukrainie, w Izraelu. Ocenia się, że do krajów poza UE eksportuje się w ciągu roku już ok. 100 tys. ton słodyczy -m.in. czekolady, cukierków twardych i nadziewanych, pralin i wafli. W krajach, gdzie mieszkają większe grupy dawnej i nowej Polonii, triumfy święci nieprzemijająca krówka.

Apetyt na ptasie mleczko
- Krówki sprzedajemy też, obok chałwy, do krajów Bliskiego Wschodu. Nasze słodycze trafiają nawet do Afganistanu i na Tajwan - podkreśla kierownik działu sprzedaży Odry z Brzegu Barbara Bukowska.

Zwiększający się eksport stanowi ostatnio już ok. 35 proc. całej produkcji branży cukierniczej - i nadal rośnie. Do najbardziej lubianych za granicą polskich słodyczy od lat zaliczają się Prince Polo z cieszyńskiej Olzy i wedlowskie ptasie mleczko. Olza należy dziś do Krafta, Wedel do koncernu Cadbury. Dwie inne potęgi tej branży, Masterfood i Ferrero, wybudowały w Polsce swe fabryki od podstaw.

- Dzięki zagranicznym inwestycjom w polskich zakładach produkuje się dziś "globalne" marki słodyczy, takie jak Milka czy Snickers. Jednocześnie jednak tradycyjne nasze specjalności zyskały szansę na światową karierę. Także wiele mniejszych przedsiębiorstw o polskim kapitale, takich jak np. lubelska Solidarność, Odra czy Mieszko z Raciborza, doskonale radzi sobie na zagranicznych rynkach - ocenia sekretarz generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco Marek Przeździak.

Głównym produktem eksportowym polskich zakładów mleczarskich było dawniej przemysłowe i paszowe mleko w proszku, mało kojarzące się z "polskim smakiem". Po wstąpieniu do UE jego miejsce zajmują sery dojrzewające - najwyżej przetworzony i najdroższy produkt mleczarski. Nasze sery typu holenderskiego, takie jak gouda i edamski skutecznie konkurują na rynkach europejskich z oryginalnymi serami z Holandii. Przebojem eksportowym spółdzielni mleczarskiej w Ostrowii Mazowieckiej jest np. ser edam, cieszący się szczególnym uznaniem w Niemczech i Włoszech. Spółdzielnia w Łowiczu sprzedaje swe sery nawet we Francji. Do Włoch, Niemiec i Słowacji eksportuje z kolei mleko i śmietanę UHT pod własną, nową marką Parkadia. Szacuje się, że wzrost eksportu produktów mleczarskich w latach 2005 - 2006 wyniesie łącznie blisko 90 proc.

Woda o zasięgu światowym
Jedną ze polskich specjalności eksportowych był i jest koncentrat soku jabłkowego dla przemysłu, produkowany z kwaśnych jabłek, w innych krajach prawie nieznanych. W ostatnich latach przetwory z nich - w postaci soków pitnych i napojów - zaczęły trafiać również bezpośrednio do zagranicznych konsumentów, na półki sklepowe. Polscy producenci sprzedają też, głównie do Niemiec i na rynki naszych południowych sąsiadów, soki z czarnej porzeczki i innych krajowych owoców oraz z pomarańczy. Nowym polskim hitem mogą okazać się przetwory z marchwi. Jeden z największych producentów w branży owocowo-warzywnej, Maspex - właściciel marki Tymbark - zamierza sokami z marchewki podbić m.in rynki Rumunii i Bułgarii.

Za granicę zaczęliśmy sprzedawać ostatnio nawet wodę mineralną -ok. 12 mln l rocznie. Spółdzielnia Muszynianka eksportuje w ciągu roku 2,5 mln litrów wody do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii.

-Naszą wodę można kupić nawet w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Jej największym atutem jest wysoka zawartość działającego antystresowo magnezu - wyjaśnia prezes Maria Janas.

Eksport wody mineralnej to, pomimo obiecujących perspektyw, wciąż jeszcze margines w stosunku do jej krajowej produkcji. Inaczej ma się sprawa z gęsiami. Aż 95 proc. wytwarzanej w kraju gęsiny (ok. 15 tys. t) sprzedawane jest za granicę, do Niemiec. Pozycja naszej gęsi, najlepiej i prawdopodobnie najdłużej znanego polskiego produktu na tym rynku, jest wciąż niezachwiana.

- Wykorzystujemy tylko rodzime polskie rasy i przestrzegamy tradycyjnych metod tuczu. Większość tegorocznej produkcji została już sprzedana - podkreśla dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa Leszek Kawski.


POWIĄZANE

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...

Analitycy szacują, że w marcu w sklepach było o ponad 6% drożej niż rok wcześnie...

31 marca 2025 r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Krajowej Grupy Spożywczej S.A. zat...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę