
Bruksela znów ogłasza sukces. Produkcja rośnie, zapasy są „bezpieczne”, a unijne statystyki wyglądają imponująco. Tyle że ten sukces budowany jest na koszt europejskich rolników. Najnowsze prognozy USDA pokazują jasno: rynek rzepaku i roślin oleistych został zalany nadpodażą, a polityczne decyzje Unii Europejskiej skutecznie odbierają producentom resztki opłacalności.
Z jednej strony Zielony Ład — coraz droższa produkcja, kolejne zakazy, nowe obowiązki i biurokratyczne absurdy. Z drugiej strony Mercosur i otwieranie rynku na import surowców rolnych spoza UE, produkowanych bez tych samych norm środowiskowych, klimatycznych i społecznych. To nie jest wolny handel. To systemowe niszczenie konkurencyjności europejskiego rolnictwa.
Rekordowe zbiory rzepaku w Unii Europejskiej, Rosji i Kanadzie są dziś traktowane jako dowód „stabilności rynku”. W rzeczywistości oznaczają trwałą presję cenową, która w połączeniu z Zielonym Ładem i tanią konkurencją z zewnątrz prowadzi do jednego scenariusza: likwidacji kolejnych gospodarstw. Rolnicy produkują więcej, ponoszą większe koszty i sprzedają taniej. Bruksela nazywa to transformacją. Wieś — bankructwem.
Spadek cen ropy naftowej dodatkowo ogranicza popyt na rzepak do produkcji biopaliw, co obnaża kolejną sprzeczność unijnej polityki. Gdy narracja klimatyczna przestaje się opłacać, rolnik zostaje sam z nadprodukcją i niską ceną. Bez osłon, bez realnych narzędzi stabilizacji rynku, za to z kolejnymi obowiązkami do wypełnienia.
Poniższe opracowanie pokazuje liczby. Ale prawdziwy problem nie tkwi w tabelach USDA, tylko w Brukseli. W polityce, która chroni statystyki, a nie producentów, promuje import zamiast własnej produkcji i udaje, że bezpieczeństwo żywnościowe da się zbudować na bankructwach europejskiej wsi.
Zgodnie z prognozą USDA z 9 grudnia br. światowa produkcja nasion i owoców najważniejszych roślin oleistych w sezonie 2025/26 wzrośnie do 690,3 mln ton, wobec 684,5 mln ton w sezonie 2024/25, co oznacza wzrost o 0,8%. Wzrost ten będzie przede wszystkim efektem znacznie wyższych zbiorów rzepaku (+10,8%).
Warto zwrócić uwagę, że w poprzednich latach głównym źródłem wzrostu produkcji roślin oleistych były systematycznie rosnące zbiory soi. W sezonie 2025/26 produkcja soi jest jednak szacowana na poziomie o 1,1% niższym niż w sezonie poprzednim, co wynika ze spadku jej produkcji w USA (-2,8%) oraz Argentynie (-5,1%).
Zgodnie z prognozą USDA globalne zużycie nasion i owoców roślin oleistych w sezonie 2025/26 wzrośnie do 685,4 mln ton, wobec 671,1 mln ton w sezonie 2024/25, co oznacza wzrost o 2,1%. Do zwiększenia zużycia przyczyniają się relatywnie niskie ceny roślin oleistych oraz ich większa dostępność.
Czynnikiem działającym w przeciwnym kierunku pozostaje jednak utrzymujący się w ostatnich kwartałach spadek światowych cen ropy naftowej. Niższe ceny ropy ograniczają opłacalność produkcji biopaliw, a tym samym zmniejszają popyt na rośliny oleiste wykorzystywane do ich wytwarzania.
W warunkach wyższej produkcji roślin oleistych niż ich zużycie w sezonie 2025/26 prognozowany jest wzrost światowych zapasów do 143,6 mln ton, wobec 141,6 mln ton w sezonie 2024/25 (+1,4%). Jednocześnie, ponieważ zużycie rośnie szybciej, wskaźnik zapasy końcowe/zużycie nieznacznie spadnie do 21,0%, wobec 21,1% w sezonie poprzednim.
W przypadku soi, która odpowiada za około 62% światowej produkcji roślin oleistych, wskaźnik zapasy końcowe/zużycie zmniejszy się do 29,0%, wobec 29,8% w sezonie 2024/25, pozostając jednak na relatywnie wysokim poziomie w ujęciu historycznym.
Zgodnie z szacunkami USDA światowa produkcja rzepaku w sezonie 2025/26 wzrośnie do 95,3 mln ton, wobec 86,0 mln ton w sezonie 2024/25, co oznacza wzrost o 10,8%. Wzrost ten będzie wynikał przede wszystkim z wyższych zbiorów w Unii Europejskiej (+19,9%), będących efektem większej powierzchni zasiewów oraz lepszych plonów, a także w Rosji (+29,0%) i Kanadzie (+14,4%).
Jednocześnie światowe zużycie rzepaku w sezonie 2025/26 zwiększy się do 92,4 mln ton, wobec 88,2 mln ton w sezonie 2024/25 (+2,1%), głównie ze względu na jego większą dostępność. W konsekwencji światowe zapasy rzepaku wzrosną do 12,5 mln ton, wobec 9,9 mln ton w sezonie poprzednim. Przełoży się to na wzrost wskaźnika zapasy końcowe/zużycie do 13,5%, wobec 11,2%.
Utrzymująca się wysoka podaż roślin oleistych, a w szczególności rekordowa dostępność rzepaku, wskazuje na ograniczoną przestrzeń do wzrostu cen skupu w kolejnych kwartałach. Uwzględniając czynniki krajowe, w tym bardzo dobre tegoroczne zbiory rzepaku w Polsce (+11%), prognozujemy, że cena skupu rzepaku wyniesie około 2150 zł/t na koniec 2025 r. oraz około 2300 zł/t na koniec 2026 r.
Do głównych czynników ryzyka dla przedstawionej prognozy należą warunki agrometeorologiczne u kluczowych światowych producentów i eksporterów roślin oleistych, pierwsze szacunki światowej produkcji roślin oleistych w sezonie 2026/27, a także dalszy rozwój sytuacji geopolitycznej
oprac, e-red, ppr.pl