europejskie forum rolników 2025

Zwolnienie lekarskie na czas powodzi - to zły pomysł

21 września 2024
Zwolnienie lekarskie na czas powodzi - to zły pomysł

Pracownicy z terenów objętych powodzią zaczynają masowo sięgać po zwolnienia lekarskie. W ich przekonaniu to najprostszy sposób, który pozwoli zostać w domu, by walczyć z wielką wodą albo sprzątać po powodzi. To nie jest dobre rozwiązanie - twierdzą prawnicy i poddają rządzącym pod rozwagę wprowadzenie takiego postojowego, jakie obowiązywało w pandemii COVID-19. Przypominamy o urlopach i dniach wolnych, z których już teraz mogą korzystać pracujący - m.in. z powodu działania siły wyższej.

Z sygnałów, jakie docierają do redakcji Prawo.pl wynika, że pracownicy z terenów objętych powodzią, zaczęli korzystać ze zwolnień lekarskich, by nie  iść do pracy w czasie, gdy potrzebna jest ich obecność w domu - m.in. zabezpieczają dorobek życia przed zalaniem albo sprzątają po przejściu fali powodziowej. Informacje te potwierdza dr Magdalena Rycak, radca prawny w Rycak Kancelaria Prawa Pracy i HR oraz kierowniczka studiów podyplomowych „Prawo pracy i ubezpieczeń społecznych” w Uczelni Łazarskiego. – Takie informacje napływają także do nas – mówi.

- Otrzymujemy telefony i maile od pracodawców, którzy są postawieni pod ścianą, ponieważ ludzie nie przychodzą do pracy i wpływają masowe L4. Sytuacja jest bardzo trudna, bo z jednej strony mamy niewyobrażalny rozmiar tragedii, angażujemy się w zrzutki i przekazywanie darów, wykazujemy pełne wsparcie dla osób, które ucierpiały w powodzi. Z drugiej strony, jest perspektywa przedsiębiorców, ucierpiały bowiem ich biznesy, a powódź może przynieść w konsekwencji długofalowy kryzys dla poszczególnych regionów kraju – podkreśla z kolei Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy, prezes polskiej firmy doradczej Conperio. I dodaje: - Być może sytuacja wymaga powołania szczególnego funduszu dla przedsiębiorców, którzy tracą swoich pracowników ze względu na brak możliwości przyjścia do pracy spowodowany kataklizmem. Okres w roku jest też niefortunny, ponieważ po wakacjach większość załogi ma wykorzystane urlopy. Sytuacja wymaga szczególnego pochylenia się nad nią osób decyzyjnych w tym zakresie. Pamiętajmy, że zwolnienie przysługuje ludziom chorym i korzystanie z niego do usuwania skutków powodzi przeczy jego celowi.

Siła wyższa - z ustawy o usuwaniu skutków powodzi

Pójście na zwolnienie lekarskie jest jedną z najprostszych form usprawiedliwionej nieobecności w pracy, ale zgodnie z prawem należy je wykorzystywać z powodu czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby. Są jednak inne formy takiej usprawiedliwionej nieobecności. Zresztą już sama faktyczna niemożność świadczenia pracy, w związku z powodzią, stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy, o czym pisaliśmy już w serwisie Prawo.pl.

Po pierwsze to możliwość zwolnienia od pracy z powodu siły wyższej, zgodnie z ustawą o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi. Na jej podstawie faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy (art. 8 ust. 1). – Oznacza to, że np. w przypadku niemożliwości fizycznego dotarcia do miejsca pracy spowodowanego powodzią, nieobecność pracownika jest usprawiedliwiona. Za czas takiej usprawiedliwionej nieobecności w pracy pracownikowi przysługuje prawo do „odpowiedniej części” minimalnego wynagrodzenia za pracę przez okres nie dłuższy niż 10 dni roboczych wynikających z rozkładu czasu pracownika – chyba, że pracownik ten uprawniony jest do wynagrodzenia za czas usprawiedliwionej nieobecności w pracy z powodu powodzi lub do innej formy rekompensaty utraconego wynagrodzenia na podstawie innych przepisów (art. 8 ust. 2 i ust. 3) – mówi dr Magdalena Rycak. Zaznacza jednak, że pracodawca może jednak powierzyć pracownikowi wykonywanie pracy innego rodzaju niż wynikająca z nawiązanego stosunku pracy, jeżeli jest to konieczne w związku z usuwaniem skutków powodzi u tego pracodawcy (art. 8 ust. 5), w takim zaś przypadku pracownik zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia, obliczonego według zasad obowiązujących przy obliczaniu wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego.

Praca zdalna na czas powodzi
Przerwom w świadczeniu pracy może też zapobiec praca zdalna. Pracodawca może wydać polecenie wykonywania pracy zdalnej, ale pod pewnymi warunkami.

Praca może być wykonywana całkowicie lub częściowo w miejscu wskazanym przez pracownika i każdorazowo uzgodnionym z pracodawcą, w tym pod adresem zamieszkania pracownika, w szczególności z wykorzystaniem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość (praca zdalna) – art. 67(18) k.p.

Pracodawca może wydać polecenie wykonywania pracy zdalnej w przypadku, gdy zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w zakładzie jest niemożliwe z powodu siły wyższej, jaką jest powódź i jeżeli pracownik złoży, bezpośrednio przed wydaniem polecenia, w postaci papierowej lub elektronicznej oświadczenie, iż posiada warunki lokalowe i techniczne do wykonywania pracy zdalnej (art. 67(19) par. 3 k.p.).

- Warto zaznaczyć, że pracodawca ma prawo do cofnięcia polecenia pracy zdalnej z co najmniej dwudniowym wyprzedzeniem, jeżeli sytuacja w zakładzie pracy ulegnie poprawie. Praca zdalna, która stała się powszechnym rozwiązaniem w czasie pandemii, w sytuacji powodzi również może być efektywnym sposobem na zachowanie ciągłości pracy – podkreśla dr Magdalena Rycak.

Czytaj więcej na Prawo.pl

oprac, e-mk, ppr.pl


POWIĄZANE

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...

Analitycy szacują, że w marcu w sklepach było o ponad 6% drożej niż rok wcześnie...

31 marca 2025 r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Krajowej Grupy Spożywczej S.A. zat...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę