europejskie forum rolników 2025

Wielka ucieczka ministrów z resortu finansów

4 listopada 2011
Część bliskich współpracowników Jacka Rostowskiego chce odejść z resortu – dowiedział się „DGP”.
Minister finansów może być pewny swojego stanowiska w rządzie. Ale wiele wskazuje na to, że całkowicie zmieni się jego przyboczna drużyna.

W kuluarach ministerstwa już słychać, że o zmianie pracy poważnie myślą podsekretarze stanu: Wiesław Szczuka i Dominik Radziwiłł. – Jeden ma pójść do biznesu, a drugi na jakąś zagraniczną placówkę – twierdzi nasz rozmówca.

Radziwiłł i Szczuka biegle znają po kilka języków. Ten pierwszy odpowiada za zarządzanie długiem i ma na swoim koncie parę sukcesów w tej dziedzinie: na wypadek kryzysu przygotował 50 mld zł zapasów gotówki, przy jednoczesnym utrzymaniu popytu na nasze papiery skarbowe i obniżeniu ich rentowności. Z kolei Wiesław Szczuka to główny rzecznik dyscypliny finansów publicznych, autor ustawy o podatku bankowym.

Po zakończeniu prezydencji z ministerstwa może też odejść Jacek Dominik. Pytanie, co w tej sytuacji zrobi Ludwik Kotecki, który jest prawą ręką Rostowskiego. To on od miesięcy zajmuje się kryzysem strefy euro i razem z szefem odpowiada faktycznie za politykę gospodarczą resortu. To Kotecki przygotował koncepcję reguł wydatkowej i budżetowej oraz koncepcję zmniejszenia składki do OFE. W negocjacjach unijnych brał udział w przygotowaniu sześciopaku i wywalczył z Rostowskim ulgi na deficyt budżetowy wynikający z transferów do systemu emerytalnego. Na pewno Kotecki zostanie w resorcie do końca prezydencji, potem może odejść. – Ale gdyby chciał odejść, to Rostowski na pewno znajdzie sposób, aby go zatrzymać – uważa jeden ze współpracowników ministra.

Bycie ministrem z pensją 10 tys. zł nie opłaca się ekonomistom

Sam Rostowski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie wiceministra Andrzeja Parafianowicza, generalnego inspektora kontroli skarbowej i generalnego inspektora informacji finansowej.

W resorcie mówi się również o odejściu wiceministra Jacka Kapicy. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, miałby on przejść do MSWiA. Kilka tygodni temu Kapica otrzymał od prezydenta nominację generalską na nadinspektora celnego.

Pozostawanie w resorcie może być dla wiceministrów nieopłacalne. Obowiązuje ich tzw. erka, czyli limit maksymalnych zarobków, które mogą wynieść około 10 tysięcy złotych miesięcznie. To mniej, niż zarabia wielu z podległych im urzędników, nie mówiąc już o posadach w prywatnych czy nawet państwowych firmach, gdzie mogą od razu dostać co najmniej dwa, trzy razy więcej. W tej chwili w kierownictwie MF jest jeden sekretarz stanu i 7 podsekretarzy. – Może się okazać, że ze starej ekipy do nowego rządu przejdzie oprócz Rostowskiego tylko dwójka obecnych wiceministrów: Maciej Grabowski odpowiedzialny za podatki i Hanna Majszczyk, która odpowiada za budżet – komentuje osoba zbliżona do resortu. A zwłaszcza w kontekście Grecji koniec roku i początek nowej kadencji zapowiadają się gorąco. – Ale po czterech latach wiele spraw się dotarło, spokojnie przejdziemy przez czas powyborczy. Trzęsienia ziemi nie będzie – uspokaja osoba z resortu.

Posłowie Platformy pytani o następców odchodzących wiceministrów wymieniają m.in. Janusza Cichonia i Sławomira Neumanna (obaj z komisji finansów). Na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu rząd składa dymisję – dotyczy to też wiceministrów.

POWIĄZANE

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...

Analitycy szacują, że w marcu w sklepach było o ponad 6% drożej niż rok wcześnie...

31 marca 2025 r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Krajowej Grupy Spożywczej S.A. zat...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę