Dziennik Gazeta Prawna podał, że zapasy wódki z ubiegłego roku zostały już wypite i teraz ceny mogą już wzrosnąć. Wzrost akcyzy o 15 proc. może spowodować kilkudziesięcioprocentowy spadek wpływów do budżetu państwa.
Już niemal trzy miesiące obowiązuje wyższa akcyza na wyroby spirytusowe, a ceny mocnych alkoholi w sklepach zwiększyły się średnio o 6-8 proc., co oznacza, że za butelkę wódki 0,75 litra trzeba zapłacić o 0,6-0,9 zł więcej niż w grudniu 2013 roku, czyli ok. 19 zł.
Przedstawiciele handlu i producentów mówią, że tak niewielkie podwyżki były możliwe dzięki zapasom alkoholu zgromadzonym pod koniec 2013 roku. Według GUS produkcja wódki wzrosła w grudniu o ponad 47 proc. do 159 tys. hektolitrów.
Może to oznaczać, że największe podwyżki cen jeszcze przed nami i może do nich dojść w kwietniu. Producenci potwierdzają i dodają, że zakłady pracują już pełną parą, podczas gdy w styczniu i w lutym były zastoje.
Ceny alkoholu mogą podskoczyć przed Świętami Wielkanocnymi w dużej części sklepów nawet o 1,5 zł i za 0,75-litrową butelkę trzeba będzie płacić ponad 20 zł.
Według producentów podwyżka akcyzy spowoduje wzrost szarej strefy o 15-20 proc., co przełoży się na spadek wpływów z akcyzy od wyrobów spirytusowych do budżetu. Niektórzy eksperci szacują, że w 2013 roku dzięki zwiększonej produkcji wpływy do budżetu mogły wzrosnąć pierwszy raz od kilku lat. Od stycznia do listopada wyniosły 6,028 miliarda złotych, a w grudniu mogły wynieść - według branży - nawet 750 milionów złotych i zwiększyć się w całym roku do ok. 6,8 miliarda. W 2012 roku wyniosły 6,6 miliarda złotych.