europejskie forum rolników 2025

Raport o przemyśle żywnościowym

8 stycznia 2003

To był dobry rok dla przemysłu żywnościowego: ceny żywności spadły, ale firmy tej branży zwiększyły, i to bardzo, swoje zyski.

Mimo stagnacji w gospodarce, wzrósł popyt konsumpcyjny – o blisko 3 proc. I to spowodowało, że 2002 rok był dla producentów żywności "nieco lepszy" niż poprzedni – tłumaczył we wtorek prof. Roman Urban z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, przedstawiając raport o stanie polskiego przemysłu żywnościowego. Trzeci już taki raport Instytut przygotował na zlecenie Polskiej Federacji Producentów Żywności, organizacji zrzeszającej duże i średnie firmy tej branży.

Wzrostowi sprzedaży żywności towarzyszył spadek cen. Detaliczne spadły o blisko 3 proc., a ceny skupu produktów rolnych nawet o blisko 7 proc. (w 2002 r. zdrożały tylko rzepak, buraki cukrowe i owoce). 

Nie do końca jest jasna sprawa inwestycji poczynionych w tej branży w roku ubiegłym. Według danych GUS za pierwsze dziewięć miesięcy inwestycje spadły o ok. 4 proc,. ale jednocześnie bardzo wzrosła liczba inwestycji rozpoczętych, co może świadczyć o tym, że zahamowanie było tylko chwilowe, a ten rok będzie wręcz pod tym względem bardzo dobry.

Potwierdzać to mogą wyniki finansowe. Po pierwsze, są one zdecydowanie lepsze niż przed rokiem – zysk netto zwiększył się o blisko 60 proc. i zbliża się do 2 mld zł. Znacznie lepiej jest też z rentownością poszczególnych branż spożywczych – przeciętnie osiągają one 3 proc. Co ciekawe, zmniejszyła się dysproporcja między zakładami. Nie ma branż o bardzo wysokiej rentowności, ale nie ma też o bardzo niskiej, jak było to w poprzednich trzech latach. 

Nieco tylko poprawiła się płynność finansowa zakładów zajmujących się produkcją żywności. Według prof. Urbana, właśnie słaba płynność przy tak widocznym wzroście zysku netto może świadczyć o tym, że firmy postanowiły zainwestować zyski w dalszy rozwój.

W 2002 roku zatrudnienie w przemyśle żywnościowym zmniejszyło się o 1,5 proc., ale jednocześnie przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 2 proc., co zdaniem Romana Urbana dowodzi wzrostu wydajności. Niewiele zmieniło się w eksporcie i imporcie artykułów żywnościowych. Eksport wzrósł co prawda o 4 proc., ale głównie z powodu większej sprzedaży zwierząt żywych i zbóż.

Charakterystyczną cechą ubiegłego roku był dalszy wzrost produkcji mięsa drobiowego i wieprzowiny oraz koncentracja przemysłu zajmującego się ubojem zwierząt (i wypadanie z rynku małych ubojni). Pozytywne zmiany odnotował przemysł cukrowniczy: o 11 zakładów zmniejszyła się liczba czynnych cukrowni i o prawie 10 dni wydłużył się czas trwania kampanii cukrowniczej, co bardzo obniżyło koszty produkcji. Przyspieszono prywatyzację Polmosów, przybywa zakładów mięsnych i mleczarskich mających unijne uprawnienia eksportowe.

Pojawiły się dwa nowe zjawiska: po raz pierwszy od kilku lat nieco wzrosła produkcja tytoniu i bardzo znacznie, bo aż o 50 proc. od października 2002 zwiększyła się produkcja wódek (czystych o 60 proc. i gatunkowych o 20 proc.), co jest wynikiem obniżenia jesienią przez rząd akcyzy na alkohol. Według autorów raportu produkcja sektora żywnościowego będzie się w najbliższych latach rozwijać w tempie nie niższym niż 3-4 proc. rocznie.


POWIĄZANE

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...

Analitycy szacują, że w marcu w sklepach było o ponad 6% drożej niż rok wcześnie...

31 marca 2025 r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Krajowej Grupy Spożywczej S.A. zat...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę