Green_Gas_2026_900

Polowania bez biegania

20 stycznia 2004

W ciągu roku przez lubuskie lasy przewija się kilka tysięcy myśliwych. Większość chce polować, ale bez biegania godzinami po lesie.

Dla nich powstają specjalistyczne łowieckie gospodarstwa agroturystyczne. Największe tworzy w okolicach Trzebiechowa szef lubuskiej Izby Rolniczej Władysław Piasecki. - Kupiliśmy na Węgrzech 80 saren i 15 jeleni. Rozmnażamy je; stado liczy już ponad 150 sztuk i wciąż się powiększa. Część sprzedamy, a część pójdzie na odstrzał.

Biegające po łąkach sarny i jelenie można podziwiać przy drodze Klenica - Kargowa. Wystarczy lornetka lub aparat z teleobiektywem, aby podpatrzyć, jakimi regułami rządzi się stado.

- Teraz tworzymy bazę turystyczną z prawdziwego zdarzenia. Mamy 800 ha ziemi. Niemieccy myśliwi chcą mieszkać w luksusowych hotelach i pensjonatach, i my im to zapewnimy. Będą stanowiska myśliwskie, boiska, korty tenisowe, szkoła jazdy konnej, sale odnowy biologicznej - mówi Piasecki.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę