Green_Gas_2026_900

Pogoń za bykiem

11 maja 2006

Takiej akcji policjanci w Lubstowie koło Konina nie pamiętają. Przez pół dnia gonili byka, który uciekł z ubojni i terroryzował wieś.

Było jak na polowaniu. Choć zdana kibiców były podzielone, to trudno było znaleźć śmiałka, który do byka podejdzie. Policja przepędziła go tylko z drogi na pole.

Wreszcie pojawił się weterynarz z bronią na pociski usypiające. Pierwszy strzał nie zrobił na byku wrażenia, przekonał się o tym śmiałek, który chciał go podejść. Doświadczeni miejscowi wiedzieli czym to pachnie.

Trzeba było więc strzelać dalej. Siedmiuset kilogramowy buchaj jednak łatwo się nie poddawał. Weterynarz ładował znów i znów strzelał, ale byka nie powalił.

Wreszcie chwila grozy i kiedy wszyscy myśleli, że się udało, byk pokazał rogi. Dopiero ciągnik pomógł zażegnać kryzys a byk trafił tam gdzie jego miejsce czyli do obory.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę