Green_Gas_2026_900

Nie ma chętnych na jabłka 

6 grudnia 2002

Bardzo trudno jest znaleźć chętnych na jabłka deserowe. Na giełdzie w Katowicach, sadownicy i handlowcy z centralnej Polski muszą stać nawet 10 dni, żeby sprzedać towar z całego samochodu. Jeszcze gorzej jest w Łodzi i w Warszawie.

Za jabłko tak zwane miękkie, czyli odmiany Lobo, Cortland czy Spartan maksymalnie można uzyskać 6-7 zł za 15-kilogramową klatkę. Za jabłka twarde: Ligol czy Gloster - 15 zł. Ale żeby takie ceny uzyskać trzeba mieć sporo szczęścia i swoje odstać. Po kilku dniach stania sprzedawcy opuszczają cenę. Sprzedają jabłka deserowe tylko o 20 gr. drożej niż przemysłowe.

Najwięcej za marchew płacą zakłady w województwie małopolskim i łódzkim. Najmniej w świętokrzyskim i wielkopolskim. Podobnie jest z porami. Tylko ceny selerów są nie co wyższe niż rok temu. Znacznie tańsza niż przed rokiem jest cebula. Najwyższe jej ceny zanotowaliśmy w Małopolsce i na Lubelszczyźnie. Za kapustę i buraki zakłady płacą tyle samo co w ubiegłym sezonie o tej porze.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę