Green_Gas_2026_900

Minister środowiska pozwolił na odstrzał jednego wilka

1 października 2004

Wilk, który zagryza zwierzęta w gminie Czarna (woj. Podkarpackie), musi zginąć. Tak zdecydował minister rolnictwa. - To niemożliwe, by zastrzelić jednego, konkretnego osobnika - mówi myśliwy.

- Wnioskował o to wójt gminy Czarna, a wojewoda poparł jego stanowisko. Na tym terenie grasuje wilk, który sieje spustoszenie wśród zwierząt gospodarskich - mówi Joanna Budzaj, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.

Na głosy z Podkarpacia zareagował minister środowiska i już się zgodził na odstrzał jednego wilka - samca. Jego odstrzału będą mogli dokonać wskazani przez wojewodę myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego. Będą to mogli zrobić wyłącznie na łąkach czy pastwiskach poza lasem. Czas też został wyznaczony - do zakończenia wypasu zwierząt gospodarskich. Minister przed końcem roku chce mieć na swoim biurku informację o efektach akcji.

Ale jaka jest gwarancja, że zaczajeni na łące myśliwi ustrzelą akurat tego konkretnego wilka? A jeśli podejdzie im pod strzelby inny osobnik? - Jest to całkiem możliwe - uważa Franciszek Maresz, bieszczadzki myśliwy, przewodniczący wojewódzkiego sejmiku łowieckiego. - Trudno ustalić, który wilk zagryza zwierzęta. Żaden z nich nie ma przecież napisane, że jest zabójcą. A wilk do wilka podobny - dodaje.

Decyzję o odstrzale krytykuje Bartosz Jagusztyn, wiceprezes Ligi Ochrony Przyrody w Rzeszowie. - Wilk atakuje zwierzęta gospodarskie, wtedy gdy brakuje mu posiłku w lesie. Jeśli raz spróbuje, to potem znowu podejdzie do owiec, bo już wie, że ich zdobycie jest łatwe. To dla niego jak posiłek podany na talerzu. Człowiek przecież po to ma intelekt, by wymyślić zabezpieczenia przed takimi atakami - mówi Jagusztyn.

Inne głosy słyszymy w gminie Czarna. - Ten wilk, o którego nam chodzi, stał się tak agresywny, że zaczął już warczeć na ludzi. Dlatego wystąpiliśmy o zgodę na jego odstrzał - mówi Małgorzata Bartnik, sekretarz gminy Czarna.

Wilk grasuje w miejscowości Rabe, gdzie są gospodarstwa owczarskie. W tym roku padło tam jego łupem jedenaście owiec.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę