europejskie forum rolników 2025

Zmienne koleje losu polskiego mleczarstwa

16 stycznia 2004

Nieuchronnie zbliża się termin zjednoczenia naszego kraju z Unią Europejską. Rolnicy z obawą lub rezerwą oczekują na to wydarzenie, czemu na większości terenów wiejskich dali wyraz w przeprowadzonym referendum. Mają ku temu powody, chociażby porównując swe malejące dochody z dochodami innych grup społecznych.

Uwaga ta dotyczy również tej grupy polskich rolników, która zajmuje się produkcją mleka. W czerwcu 2002 roku liczyła ona 875 tys. gospodarstw z pogłowiem 2878 tys. krów. Pierwsza refleksja, jaka się nasuwa, to zdziwienie, że tylko około 42% gospodarstw (gospodarujących na 1 ha i więcej użytków rolnych) utrzymuje krowy i zajmuje się produkowaniem mleka. Jeszcze siedem lat temu w 1996 roku było takich gospodarstw 1300 tys., czyli 62% wszystkich gospodarstw rolnych w kraju. Liczba krów jest obecnie więcej niż dwukrotnie mniejsza aniżeli w dziesięcioleciu 1970-1980 (ponad 6 milionów zwierząt), a produkcja mleka wynosi obecnie nieco ponad 70% produkcji mleka z tamtego dziesięciolecia (11,5 mld litrów wobec 16 mld).

Należy więc stwierdzić, że w tym ostatnim trzydziestoleciu dokonały się w polskim mleczarstwie kolosalne zmiany. Ściślej biorąc, tempo tych zmian miało znakomite przyspieszenie w ostatnim trzynastoleciu po 1990 roku tzn. w okresie transformacji i restrukturyzacji gospodarki kraju.

1. W 1990 roku, 15,4 mld litrów mleka surowego uzyskano od 4,9 mln krów. Mleczność jednej krowy wynosiła więc nieco ponad 3,1 tys. litrów w roku. W obecnym roku 2,9 mln krów da ponad 11,6 mld litrów mleka. Mleczność wyniesie więc około 4 tys. litrów.

2. Jednakże obecna produkcja dotyczy innego mleka, o innych parametrach jakościowych. Właśnie w skupie dokonywanym przez mleczarnie nie ma już mleka bezklasowego, ani w klasie III czy II, rośnie natomiast procent mleka w klasie „ekstra”, dopuszczony jest jeszcze skup w klasie I. Mleko gorszej jakości utrzymuje się nadal w zaopatrzeniu własnych rodzin rolniczych oraz w obrocie lokalnym na targowiskach. Jest to nadal duży odsetek, bo około 23% ogólnej konsumpcji mleka i jego przetworów w kraju. Mleko zaś pochodzi z małych gospodarstw z 1-4 krowami.

3. Pogłowie krów w takich małych stadach liczyło w 1996 roku 2114 tys., zaś w 2002 roku spadło do 1231 tys. sztuk, czyli o 41,8%. Nadal jednak stanowi 42,8% zmniejszonego o 15,3% pogłowia krów. Zwiększyło się natomiast pogłowie krów stada z 10 i więcej krów z 498 tys. do 1039 tys. sztuk, czyli o 208,6%.

4. Największy jednak wzrost pogłowia krów dokonał się w tym czasie w stadach liczących 10-29 sztuk, bo z poziomu 254 tys. do 750 tys. krów, czyli o 295%.

5. Ten proces koncentracji mleka w Polsce jest wyraźnie zróżnicowany regionalnie. Już w lutowym felietonie tego roku informowałem Szanownych Czytelników, że w północno-wschodniej części kraju powstaje „zagłębie” mleczarskie. Dotyczy to szczególnie województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego. W tym miejscu można więc stwierdzić, że jesteśmy świadkami zasadniczej dywersyfikacji gospodarstw rolnych produkujących mleko w Polsce. Polega ona na rosnące w liczbę większe gospodarstwa rolne posiadające duże nowoczesne obory, produkujące dobrej jakości mleko sprzedawane mleczarniom do dalszego przetwarzania oraz na mniejsze gospodarstwa rolne o tradycyjnym chowie jednej lub kilku krów na potrzeby własnej rodziny i rynku lokalnego. Nas interesuje tutaj oczywiście typ gospodarstw towarowych, które muszą podjąć twardą rywalizację z gospodarstwami unijnymi. Podobnie interesuje nas działalność przemysłu mleczarskiego, która musi osiągnąć standardy organizacyjne i techniczne, jakie obowiązują w Unii Europejskiej, aby móc konkurować skutecznie z zakładami w krajach Unii.

Obraz wstępny, z jakim polskie mleczarstwo wchodzi do Unii nie jest jednak w dalszym ciągu obiecujący. Proces koncentracji produkcji mleka w dużych stadach, jakkolwiek już zaistniały i nadal rozwijający się, jest w porównaniu z unijnym w stadium początkowym. Aby go przyśpieszyć potrzebne są dwie inwestycje oraz dalszy duży wysiłek organizacyjny. Podobnie musi się zwiększyć liczba mleczarni, które spełniają standardy unijne. Takich mleczarni jest w kraju zaledwie 50 (grupa A). Ponad 150 firm mleczarskich (grupa B1) osiągnie te standardy wiosną 2004 roku. Dalszych 113 mleczarni ma je osiągnąć w okresie dostosowawczym do końca 2006 roku (B2). Natomiast około 80 zakładów nie ma takich szans w ogóle i albo ulegnie likwidacji albo zmieni profil swojej działalności.

Wreszcie, na zakończenie naszych rozważań pozostaje sprawa wprowadzenia (po zjednoczeniu) polskich rolników, którzy swe gospodarstwa nastawili lub są w trakcie takiego nastawienia na produkowanie towarowego, o wysokiej jakości mleka. W moim głębokim przekonaniu taka grupa rolników ma szansę powodzenia i to chyba największą w porównaniu z innymi grupami. Jakie są ku temu przesłanki? Główną przesłanką jest znaczna różnica poziomów między ceną mleka w naszym kraju i w krajach Unii Europejskiej, wynosząca kilkadziesiąt procent. Dotyczy to zarówno mleka surowego, jak i jego przetworów. Jeśli więc otwarta została granica bezpiecznego przepływu mleka i jego przetworów między krajami zjednoczonymi w Unii, to ceny te będą wykazywały tendencje do wzrostu w naszym kraju. W ślad za tym zaistnieją szanse wzrostu skupu mleka surowego, co poprawi opłacalność jego produkcji przez polskich rolników.


POWIĄZANE

Spółdzielnia Mleczarska Ryki, jeden z wiodących producentów serów dojrzewających...

Przyspieszone tempo wdrażania regulacji CSRD (Corporate Sustainability Reporting...

Małgorzata Cebelińska, Wiceprezes Zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol, wzię...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę