Główne drogi zostały zablokowane przez maszyny rolnicze, a w okolicach Starej Zagory w południowej części kraju podczas sprzeczki z policją został zatrzymany przewodniczący krajowego stowarzyszenia producentów Krasymir Awramow.
Producenci domagają się wypłacenia dopłat, których nie otrzymują od kilku miesięcy, oraz podwyższenia cen skupu. Żądają także, aby w budżecie na przyszły rok przewidziano 378 mln lewów (189 mln euro) dodatkowych dopłat od państwa, wypłacanych w zależności od areału uprawianych gruntów.
Protestujący domagają się dymisji ministra rolnictwa Walerego Cwetanowa, który argumentuje, że za wypłatę subsydiów Bułgarii grożą sankcje ze strony Komisji Europejskiej.
W 2007 roku tona pszenicy kosztowała około 500 lewów (250 euro), obecnie jej cena spadła do 280 lewów (135 euro). Przyczyną spadku ceny jest duża podaż zboża na rynku.
Do protestów doszło w okolicach Płowdiwu, Wracy, Burgas, w Łoweczu i Plewenie. Na piątek rolnicy zapowiadają protesty w Sofii.
W ostatnich tygodniach protestowali producenci mleka, którzy w czwartek wywalczyli dymisję szefa Krajowej Służby Weterynaryjnej Żeko Bajczewa.