Na opłacenie cudzych należności wydajemy rocznie średnio po 840 złotych. Dlaczego? Bo wielu Polaków nie płaci rachunków wcale lub płaci z opóźnieniem.
W Polsce aż 25% należności nie jest płaconych terminie podczas, gdy w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej – tylko 1%
Największe długi mamy w spółdzielniach mieszkaniowych – w 2002 roku wyniosły one 2 miliardy złotych. Operatorom telefonii komórkowej winni jesteśmy 400 mln złotych. Najwięcej zalegających z opłatami jest w Warszawie. Bezrobocie wynosi tu 5 procent, a czynszu nie płaci 10 procent mieszkańców stolicy. W Mrągowie nie płaci 3,5%, chociaż bezrobocie przekracza 30%.
Katarzyna Piętka z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych wyjaśnia, że egzekwowalność czynszów jest mniejsza niż rachunków telefonicznych, bo odłączenie telefonu może nastąpić szybciej niż wysiedlenie kogoś z powodu niepłacenia czynszu.
Co dziesiąty Polak nie dostaje pensji na czas. Choć to niezgodne z kodeksem pracy – staje się coraz bardziej powszechne. W 2000 roku do sądów wpłynęło 80 tysięcy pozwów o wynagrodzenie, w 2002 – 146 tysięcy. Zdarza się także, że pracownicy otrzymują wynagrodzenie w wyrobach własnej firmy. Tak było w wypadku Tonsilu, którego pracownicy otrzymali wynagrodzenie w głośnikach i piecach. Pozostaje mieć nadzieję, że praktyka ta nie upowszechni się.