europejskie forum rolników 2025

Sąd przesłuchał oskarżonego w procesie dot. świątecznych karpi

3 grudnia 2015
Sąd Rejonowy dla Mokotowa przesłuchał w poniedziałek drugiego z trzech oskarżonych ws. niehumanitarnego zabijania i traktowania karpi przed świętami Bożego Narodzenia w 2010 r. przed jednym z hipermarketów na warszawskim Ursynowie.

Oskarżonymi w sprawie są: kierownik działu rybnego w hipermarkecie oraz dwóch sprzedawców. Oskarżenie wniosła fundacja "Noga w łapę. Razem idziemy przez Świat", na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Zgodnie z tym przepisem osoba, która uśmierca zwierzę w sposób niehumanitarny, może zostać skazana na grzywnę, ograniczenie wolności, a nawet karę więzienia. Taka sama kara grozi za znęcanie się nad zwierzętami.
W poniedziałek drugi z oskarżonych, który pracował jako sprzedawca karpi, nie przyznał się do zarzutu. Zapewniał, że został dwukrotnie przeszkolony, w jaki sposób obchodzić się z karpiami i że ma ponad 10-letnie doświadczenie w tym zakresie. Powiedział, że żywe karpie były sprzedawane w specjalnych torbach foliowych, a wcześniej ryby były wyjmowane do skrzynek jedynie na życzenie klienta i jeśli ten zrezygnował z kupna, karpie z powrotem trafiały do basenu z wodą. Wyjaśniał, że zabijanie ryb odbywało się za parawanem, w wyznaczonym do tego miejscu i przy użyciu specjalnego narzędzia w kształcie wałka.
Podobnie zeznawał we wrześniu pierwszy z oskarżonych - zapewniał, że jest ekologiem i obrońcą karpi, a warunki zapewniane rybom w sklepach są właściwe.
Innego zdania jest świadek wydarzeń Renata Markowska-Latecka, będąca prezesem fundacji "Noga w łapę. Razem idziemy przez Świat". W rozmowie z PAP Markowska-Latecka powiedziała, że karpie były przetrzymywane w zbyt małych basenach z wodą, wykładane na długi czas do skrzynek na ladzie, gdzie były pozbawione dostępu do wody, a następnie były pakowane w zwykłe foliowe torby, a nie w specjalnie przeznaczone do tego celu duże torby foliowe z siatką w środku.
"Takie traktowanie karpi jest niehumanitarne i powoduje ich cierpienie. Jest niezgodne z zaleceniami głównego lekarza weterynarii oraz narusza przepisy ustawy o ochronie zwierząt" - powiedziała PAP Markowska-Latecka.
Dodała, że najważniejsze jest dla niej nie tyle skazanie oskarżonych, ile stworzenie precedensu i zasygnalizowanie, że niehumanitarne traktowanie karpi nie jest dozwolone. "Mam nadzieję, że wyrok wpłynie na zmianę świadomości społeczeństwa" - dodała.
Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 8 stycznia 2014 r. Do przesłuchania pozostał trzeci oskarżony, ale nie zapowiada się na szybki koniec procesu. Obie strony zgłosiły wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków oraz sporządzenie ekspertyz.



POWIĄZANE

Początek kwietnia przyniósł dawno niewidziany wzrost cen benzyny na stacjach. Na...

Uszczelnić granice i zapewnić realną pomoc rolnikom w obliczu zagrożenia pryszcz...

Według Oil World eskalacja napięć handlowych na świecie może zwiększyć niedobór ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę